Eurowybory 2009. Strona: 2

Dodano: 2009-06-05 07:08

Chodzi ci o te samą wspolną Europę, która NIE wprowadziła cenzury internetu? U nas jeden poseł chciał wprowadzić kary cielesne w szkole. Czy to znaczy ze Polska jest krajem zbrodniczym? To jest właśnie propaganda.

A teraz udowodnie ci, ze pierdolisz farmazony. Wymien imiona i nazwiska conajmniej trzech europosłow oraz conajmniej trzech korporacji którym oni sie sprzedaja tworzac opisany przez ciebie porzadek swiata. Ja też czytam SF i chodze do kina ale potrafie odróżnić fikcje od rzeczywistości.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2009-06-05 08:31

Cenzury nie wprowadzili, bo musieli przejść przez głosowania, a tam w tej kadencji był mocny odpór opozycji. Prawdziwe układy natomiast są nie na sali głosowań, lecz w komisjach. Całkowicie absurdalnych tworach mogących wymuszać na każdym kraju co zechcą bez żadnego głosowania.
Chcesz nazwisk? Wyjutubuj sobie Nigela Farage'a. PE jest obecnie ostatnią tratwą rozsądku w tym chorym tworze. Jednak obecnie w całej Europie mamy akurat nasilenie aktywności mainstreamu politycznego i jeśli to mainstream przejmie zdecydowaną większość w PE, to gwarantuję Ci, że robienie owoców z marchewek to tylko mały przedsmak tego co potrafią komisje.


Co nas nie zabije, to nas sponiewiera.


Dodano: 2009-06-05 08:42

Nie głosuję.
W przeciwieństwie do kilku poprzednich imprez na naszym lokalnym podwórku nie mam teraz swojego kandydata, nawet partii, której bym w jakikolwiek sposób zaufał. Mógłbym równie dobrze rzucać kostką na kogo głosować. Już lepiej by zagłosowali inni. Nie wiem czy sumienie bardziej gryzie gdy się olało, czy gdy wybrało się źle. Teraz się przekonam.



Dodano: 2009-06-05 08:45

Jezu naprawde musieli glosowac? Co to za hołota wy tym Europarlamencie... doprawdy...

Mainstream polityczny - o Boże - czy to po polsku nie nazywa sie większość parlamentarna? To straszne! Wiekszość decyduje - toć taki ustrój powinien chyba sie nazywać totalitarnym? Uff. "Na szczescie ja ich nie wybralem" (bo nie poszedlem na wybory) powiedzą sobie ci co nie poszli głosować - to Mainstream ich wybral


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2009-06-05 08:51

Ja jak już wcześniej napisałem idę na wybory. Argumentacja jest bardzo prosta nie po to nasi przodkowie ryzykowali, a często poświęcali, życie walcząc z hitlerem a później ze stalinem, żebym teraz olewał wywalczone przez nich prawo do decydowania o losach własnej ojczyzny.
Acha i jeszcze jedno nie jestem żadnym euro entuzjastą czy sceptykiem. Jestem jedynie zwolennikiem europy federacyjnej z bardzo szeroką autonomią regionów (nie krajów) model ten bardzo dobrze funkcjonuje chociażby w szwajcarii ale to wymaga zaangażowania obywateli bo u nich do referendów chociażby na temat wysokości przyszłorocznego podatku chodzi ponad 90% uprawnionych. Oni naprawdę decydują o swoim życiu codziennym.


forever alone immortal


Dodano: 2009-06-05 08:55 Zmieniono: 2009-06-05 09:07

Mainstream to nie to samo co większość. Mainstream to jest moda. U nas jest moda na PO i PiS a obie partie są względem siebie niby opozycyjne, lecz gdy przyjdzie co do czego ich poglądy nie będą miały znaczenia. W Niemczech jest moda na CDU i SPD i one też są opozycyjne (niemiecka wersja mitycznego POPiSu). Ale żadna z nich nie będzie zważała na swoje poglądy gdy będzie chodziło chociażby o traktat liozboński, który z punktu wizdenia nie jest traktatem swoją drogą. Niewielkie masz pojęcie o sytuacji w Europie niestety.
I żeby nie było - moje wypowiedzi nie bronią nie głosujących, a jedynie wyjaśniają mój pogląd o UE.


Co nas nie zabije, to nas sponiewiera.


Dodano: 2009-06-05 09:01

rozbit napisał(a):
chociażby w Szwajcarii ale to wymaga zaangażowania obywateli bo u nich do referendów chociażby na temat wysokości przyszłorocznego podatku chodzi ponad 90% uprawnionych. Oni naprawdę decydują o swoim życiu codziennym.


I od wieku wieków, Szwajacaria na tle wojennym jest ino obserwatorem, niż udziałowcem, ale może też dlatego, iż w bankach tego kraju, pieniądze trzyma niemal cały świat :lol: to się nazywa mieć władzę w garści

Ale co do głosowania. Popieram wypowiedź Rozbita. Co prawda moi dziadkowie nie walczyli na fontach, ale sam fakt, że z roku na rok czuję większą potrzebę zagłosowania. Po prostu - jako obywatel Polski, Europy(nie czuje się Europejczykiem, gdyż nie znam języka obcego - ale spoko i do tego dojdem) mam Obowiązek zagłosować. Mnie najbardziej boli to, że młodzi ludzie z roku na rok coraz mniejszą wagę ukazują w tych sprawach.

Po za tym - robię to dla swojego następnego pokolenia w drzewie genealogicznym.



Re: Eurowybory 2009 Dodano: 2009-06-05 09:03

[quote="amorphous"]
Ja sie czuję i nie uwazam tego okreslenia za bzdurne. Dlaczego tak uwazasz?

/quote]

Dlatego że jest ono pozbawione głębszej treści i podstawy historycznej. Europa od pocżątku istnienia tej cywilizacji dzieli się na narody.


Forever Begins.


Re: Eurowybory 2009 Dodano: 2009-06-05 09:59

Sleeping_Giant napisał(a):
[quote:49a82aee0b="amorphous"]
Ja sie czuję i nie uwazam tego okreslenia za bzdurne. Dlaczego tak uwazasz?



Dlatego że jest ono pozbawione głębszej treści i podstawy historycznej. Europa od pocżątku istnienia tej cywilizacji dzieli się na narody.[/quote:49a82aee0b]

Naród jest konstytuowany przez świadomość pewnej grupy. W Europie dopiero od XVII czy XVIII wieku.
Obok nauk społecznych to Ty nawet, widać, nie leżałeś :)


A ja zagłosuję, ale niestety jak zwykle od kilku lat nie "na kogoś", ale "przeciwko komuś innemu".



Dodano: 2009-06-05 10:32 Zmieniono: 2009-06-05 11:03

FreddyKruger napisał(a):
Mainstream to nie to samo co większość. Mainstream to jest moda. U nas jest moda na PO i PiS. Niemczech jest moda na CDU i SPD.


No to mnie teraz zagiales bo myslalem, ze to są takie partie co razem maja wiekszosc. O oni to po prostu kreuja mode i niezwazaja na traktat ktory nim nie jest. No to masz pogląd. Wiemy juz, ze z moda sie nie lubicie a jestes moze PRO czemus czy tez zawsze glosujesz przeciw?


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2009-06-05 10:38

Żadna z tych partii nie ma większości i obie są ze sobą sprzeczne. Przynajmniej powinny. Chwała, że u nas do tego nie doszło (choć w sumie PO + PSL nie odbiega od tego schematu za bardzo). Natomiast większosć koalicyjna to żadna większość, bo nie ma ona żadnego sprecyzowanego celu, poglądu ani technicznych możliwości.


Co nas nie zabije, to nas sponiewiera.


Dodano: 2009-06-05 11:02

Dobra powiedziałes co wiedziales, jezeli ktos nie wiedzial co to wiekszosc koalicyjna to zablysnales (juz widze ten sznur lachonow...) - zaliczyles wiedze o spoleczenswie na poziomie podstawowki. Ponieważ cisza wyborcza się zbliża wracamy powazne do tematu Eurowyborów. Tematem tym jest: czy wybierasz się na wybory, czy warto, czy czujesz się obywatelem zjednoczonej Europy?


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2009-06-05 11:13 Zmieniono: 2009-06-05 11:22

amorphous napisał(a):
A gdybys mogl stworzyc liste idealna kandydatow. Jak by wygladala? (zaznacza, nie pytam jak by NIE wygladala)


Jak by wyglądała? Byłaby to lista, w której chociaż jeden kandydat miałby poglądy wspólne z moimi. Obecnie jest tak, że jeśli zgadzam się w jednej kwestii, to w drugiej już nie. Cóż, jak mówiłem, wybiorę mniejsze zło.

Sleeping_Giant napisał(a):
Europa od pocżątku istnienia tej cywilizacji dzieli się na narody.


A mnie uczyli że wcześniej chociażby na plemiona.

amorphous napisał(a):
Tematem tym jest: czy wybierasz się na wybory, czy warto, czy czujesz się obywatelem zjednoczonej Europy?


Czy warto? O swojej przyszłości, w jakikolwiek sposób, zawsze warto decydować. Nie pójście na wybory, to jakby powiedzieć: "róbcie co chcecie". Smutne, że potem takie osoby najwięcej krzyczą, gdy jest coś nie tak.
Czy czuje się? W sumie. Obecnie czuje się obywatelem Polski, ale od lipca będę musiał nauczyć się czuć dodatkowo obywatelem Anglii (aczkolwiek nie wpisałem sobie w profilu "Grudziądz/za niedługo Mundford na stałe", hahaha). To już jakoś tak daje pewne poczucie wspólnoty i w sumie pomaga poradzić sobie z pewną tęsknotą za ojczyzną, a raczej miejscem, w którym spędziłem większą część swojego życia.


"To me, everything is a joke but very serious"


Dodano: 2009-06-05 11:18

A a jakie masz poglady? Moze masz jakies dziwne skoro zaden kandytat nie ma podobnych?


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2009-06-05 11:23

Może i mam dziwne ;] Po prostu w każdym coś mnie odrzuca. No nic, ustawię sobie hierarchię wartości poglądów i wybiorę tego, który będzie zgadzał się z najważniejszymi.


"To me, everything is a joke but very serious"


wybiórczość Dodano: 2009-06-05 12:51

8) Jeśli nie ma na kogo głosować, to idzie się oddać głos nieważny. ;] Chociażby po to, żeby wyrazić to, że "nie ma kogo głosować".
Siedzenie w domu w wybory to wygodnictwo, i tyle. :roll:


Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!


Re: Eurowybory 2009 Dodano: 2009-06-05 13:13

Gaia napisał(a):



Dlatego że jest ono pozbawione głębszej treści i podstawy historycznej. Europa od pocżątku istnienia tej cywilizacji dzieli się na narody.


Naród jest konstytuowany przez świadomość pewnej grupy. W Europie dopiero od XVII czy XVIII wieku.
Obok nauk społecznych to Ty nawet, widać, nie leżałeś :)
[/quote]

Więc przed XVIII wiekiem nie było Hiszpanów, Portugalczyków, Irlandczyków czy Szwedów? Nie myli Ci się przypadkiem naród z nacjonalizmem(czyli ubóstwieniem narodu),który faktycznie zaczął się rodzić w XVIII i XIX wieku.
Natomiast ja uważam, ze nic nie łaczy mnie z Norwegiem,Holendrem czy nawet Portugalczykiem. Tworzenia pojęcia "europejczyk" wydaje mi się na siłę i sztuczne. Zwłaszcza w takich sytuacjach jak np Tomasz Jastrun mówi,że coraz mniej czuję się Polakiem a coraz wiećej europejczykiem. Polska jest europejska od zawsze, a zwłaszcza od przyjecia katolicyzmu.


Forever Begins.


Re: Eurowybory 2009 Dodano: 2009-06-05 14:07

Sleeping_Giant napisał(a):
Nie myli Ci się przypadkiem naród z nacjonalizmem(czyli ubóstwieniem narodu),który faktycznie zaczął się rodzić w XVIII i XIX wieku.


Nie, nie myli mi się.
Weź parasol jak będziesz szedł do biblioteki. I kanapki, bo braki masz spore a dziedziną rozległą jest :wink:

Sleeping_Giant napisał(a):
Tworzenia pojęcia "europejczyk" wydaje mi się na siłę i sztuczne


Racja. Wydaje Ci się.

Sleeping_Giant napisał(a):
Polska jest europejska od zawsze, a zwłaszcza od przyjecia katolicyzmu.


Polska jest europejska, ale Polacy już nie? Jeżeli nie jestem katoliczką to równocześnie nie jestem Polką? :)
Jak już będziesz w tej bibliotece, zajrzyj do działu "historia". Po kilkuminutowej lekturze z pewnością dowiesz się, że chrzest Polski (czy raczej Mieszka I), bo pewnie o nim mówisz, był aktem formalnym głównie o znaczeniu politycznym (patrz "Dagome iudex" z 991 r.). We wsiach i siołach o nim przez wieki nie słyszano, a co dopiero mówić o uznaniu i przyjęciu. Do dziś zresztą kultywuje się tradycje przedchrześcijańskie, których przez tysiąc lat jakoś się jednak wyplenić nie udało.

Wiesz, o wiele więcej łączy mnie z niejednym Holendrem i Portugalczykiem niż z Tobą - Polakiem :wink:



Dodano: 2009-06-05 14:32

Nenar (Primogen)
Nenar
Posty: 626
Bielsko-Biała / Gliwice

Na wybory idę, chyba, że zejdę z tego świata do niedzieli to niestety nie będzie jak
Akurat jestem w Bielsku, a do lokalu mam 5 minut więc czemu nie?
Uważam, że nie ma dobrej wymówki żeby nie iśc na wybory? To nic nie zmieni? Byc może partia na którą zagłosuje nawet nie wejdzie do parlamentu, ale mój głos zawsze coś znaczy.


Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło